Sekretarka planu filmowego -
Ty, patrz, to jest fajna robota - dwie statystki wskazały na mnie, gdy przechodziłam z klapsem w ręku, raportami i stoperem na szyi. To była dwunasta godzina pracy, szósty dzień z rzędu. Reżyserem był debiutant, młody Amerykanin, który wybrał sobie nasz kraj na realizację swojego pierwszego dzieła